Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 226 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

"Czy zostaniesz moją nową mamusią? Nie chcę tamtej dawnej"* - "Skrzywdzona" - Cathy Glass

sobota, 01 maja 2010 9:01
   Jeśli zastanawialiście się kiedykolwiek gdzie leżą granice ludzkiego okrucieństwa, po przeczytaniu tej książki z pewnością dojdziecie do wniosku, podobnie jak ja, że nie ma ono granic. Jak wiele zła może zaznać dziecko od świata, od osób, które powinny je chronić nawet za cenę własnego życia, od zwierząt, potworów właściwie zwanych w tym przypadku tylko zwyczajowo rodzicami? Mała Jodie jest żywym przykładem na jego bezmiar. 

   Ośmioletnia Jodie trafiła do Cathy Glass, trudniącej się zawodowo opieką zastępczą wskutek swego trudnego charakteru i nieznośnego wręcz zachowania, które spowodowały, iż dziewczynka w ciągu czterech miesięcy zmieniała zastępcze rodziny pięciokrotnie. Kobieta była jej ostatnią deską ratunku - w przeciwnym wypadku, gdyby nie zgodziła się ona zająć dzieckiem - Jodie trafiłaby do placówki opiekuńczej. Cathy, sugerując się swym długoletnim doświadczeniem i pomyślnymi losami dzieci, którymi poprzednio się zajmowała, podjęła ryzyko. I odtąd koszmar dziewczynki stał się również jej koszmarem...
   Lista grzeszków i przewinień małej była przerażająco długa - wystarczy nadmienić, iż zabranie jej rodzicom spowodował fakt, iż owinęła ona papierem toaletowym, a następnie podpaliła własnego psa. Jako argumentu w sporach mającego przekonać rozmówców bądź coś na nich wymóc Jodie używała groźby narobienia w majtki, co zresztą uskuteczniała marząc się i otoczenie kałem; biła, kopała i wyzywała swe przybrane rodzeństwo (Glass była bowiem matką Adriana i Pauli, opiekowała się też nastoletnią Lucy); niszczyła ich własność prywatną. Zachowanie Jodie w pierwszych tygodniach po przyjeździe do Glassów trafnie określają słowa Adriana: "Przypomina mi lalkę Chucky z tego horroru. Wiesz, tę opętaną przez diabła".** Noce z Jodie nie były łatwe - opiekunkę budziły coraz to nowe rewelacje - pewnego razu dziewczynka dokonała samookaleczenia, kiedy indziej miała napad strachu zakończony wymiotami, miewała przerażające wizje. Oprócz tego bardzo niepokojącymi sygnałami wysyłanymi przez nią był brak skrępowania i oporów przed okazywaniem swej nagości, raz Adrian przyłapał ją nawet jak... się masturbowała. Dziwna, zakrawająca na perwersyjną zabawa lalkami, podczas której dziewczynka lizała lalkę pomiędzy nogami stała się kluczem do tajemnicy Jodie i jej cierpienia naznaczającego wszystkich wokół - Jodie wyznała Cathy, iż była molestowana seksualnie przez ojca.
   Odtąd przerażające i coraz bardziej brutalne przeżycia dziewczynki potoczyły się lawiną wyznań wprost na barki jej opiekunki - co gorsze dowiadywała się o tych okropieństwach w zupełnie nieoczekiwanych sytuacjach,  przekazująca jej swe tajemnice Jodie zachowywała się jakby mówiła o pogodzie - tak naturalne było dla niej to, co ją spotkało. Cathy dowiedziała się np. w wyniku badań ginekologicznych przeprowadzonych na dziewczynce na potrzeby dokumentacji sądowej mającej umożliwić postawienie zarzutów rodzicom Jodie, iż gwałtów na niej dopuszczała się również matka i ciotka, wkładając małej metalowe łyżki. Swego młodszego rodzeństwa dziewczynka nienawidziła - wprawdzie opiekowała się bratem i siostrą podczas libacji rodziców, jednakże zazdrościła im tego, że na czas gwałtów matka zabierała ich z sypialni - uważała, iż bardziej ich kochała. Wkrótce okazało się, iż katami Jodie byli zarówno jej "wujkowie" i "dziadkowie", czyli wszyscy niemal zboczeni pedofile, jakich jej wyrodni rodzice tylko znali i sprowadzali do domu. Dziewczynce robiono też zdjęcia, zabawiano się nią.
   Trudno więc dziwić się, iż dziewczynka nie miała szacunku do własnego ciała, iż nie mogła wprost znieść wzroku przypadkowych przechodniów na ulicy. Była otępiała, nie potrafiła się cieszyć i pragnąć kontaktów z ludźmi. Odgrodziła się od świata niewidzialnym murem, zbudowała wokół siebie bastion nieczułości, wyłączyła zmysły... Byle tylko mniej cierpieć.
   Ponadto Jodie była upośledzająco wręcz opóźniona w rozwoju psychofizycznym, podlegała indywidualnemu tokowi nauczania, gdyż zatrzymała się na poziomie czterolatka. Cierpiała na DID - reakcję na stres polegającą na przybieraniu wielu różnych osobowości, o których istnieniu nawet nie wiedziała. I tak czasem była złym, gburowatym i agresywnym Reg'iem, kiedy indziej wcielała się w infantylną i sepleniącą Amy, a zaraz potem stawała się uciemiężoną kurą domową, strofująca wszystkich dookoła.
   Oprócz kłopotów Jodie i z Jodie, Cathy musiała użerać się również z nieudolnością systemu - z nieobowiązkową, niekompetentną i zupełnie zdawać by się mogło niezainteresowaną sprawą dziewczynki jej społeczna opiekunka, Eileen. Niezainteresowana do tego stopnia, iż molestowanej dziewczynce starała się przekazać prezent bożonarodzeniowy od ojca, jakim była koszulka z napisem "Córeczka tatusia". Innym razem urzędnicy zapomnieli zamazać jej adres w dokumentach wysyłanych rodzicom małej, co również przysporzyło kobiecie stresu i naraziło na szwank poczucie bezpieczeństwa małej.
   Trudy i znoje Cathy nie odniosły skutku - bez profesjonalnego warsztatu psychologicznego nie była ona w stanie pomóc swej przybranej córeczce. Krzywda zadana Jodie zniszczyła jej psychikę tak dalece, iż nie dało się jej odbudować jedynie poczuciem bezpieczeństwa i miłością. Dziewczynka trafiła orzeczeniem psychologa do ośrodka Wysokie Dęby, prowadzonego przez małżeństwo Rona i Betty, profesjonalistów w dziedzinie przypadków podobnych do Jodie.
   A co do winnych tragedii Jodie - zostali w końcu ukarani, choć nie ma chyba kary na taką winę (matkę niestety uniewinniono). Odkryto ich krąg pedofilów, kiedy próbowali uskuteczniać swe chore dewiacje na innej dziewczynce; znaleziono tysiące zdjęć - na najstarszych uwieczniono krzywdę Jodie, gdy ta miała 18 miesięcy!
   Książka szokuje, niepokoi i przyprawia o łzy. Uczula też, by nie być obojętnym na to, co dzieje się wokół nas - gdyby rodzice koleżanki Jodie zareagowali, gdy ta powiedziała im o tym, co dzieje się w domu sąsiadów, zamiast zabraniać córce odwiedzania jej, sprawy mogłyby potoczyć się zupełnie inaczej, a dziewczynka uniknęłaby wielu cierpień i poniżeń. To bardzo mocna książka, która niestety nie pozwala wyrwać się ze świata fikcji, opisuje bowiem autentyczne wydarzenia...
*s. 332
**s. 56.
Wydawnictwo i rok wydania:hachette, Warszawa 2009.
Motywy: dziecko | molestowanie seksualne | adopcja
Przekład: Magdalena Osip-Pokrywka
Ilość stron: 340.
Moja ocena: 5+/6

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Seria: pisane przez życie

wtorek, 27 kwietnia 2010 17:52
   Czytam właśnie książkę Cathy Glass "Skrzywdzona" i jest to wstrząsające świadectwo krzywd, jakie dorośli ludzie, rodzice potrafią wyrządzić swojemu dziecku. Książka porusza do głębi i wręcz przeraża, tym bardziej, iż opisywane wydarzenia miały miejsce naprawdę. Recenzja wkrótce.
   Póki co przedstawiam tu inne książki z serii "pisane przez życie" wydawnictwa hachette, które będę chciała przeczytać. Polecam gorąco.

1) Spisany na straty - Mark Johnson (s. 300)
2) Zniszczone dzieciństwo - Shy Keenan (s. 382)
3) Skazana na piekło - Natalie Welsh (s. 267)
4) Skrzywdzona - Cathy Glass (s. 340)
5) Dziesięcioletnia rozwódka - Minoui Delphine, Ali Nadżud (s. 152)
6) Zakładniczka - Clara Rojas (s. 190)
7) Tatusiu, proszę nie - Stuart Howarth (s. 240)
8) Sen o Ameryce - Michael Viner (s. 300)
9) Zakazana żona - Werena Vermuth
10) Dziecko ulicy - Judy Westwater
11) Cierń miasta lwa - Lucy Lum
12) Mamusiu dlaczego? - David Thomas
13) Sekrety top modelki - Katoucha Niane

Podziel się
oceń
1
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

czwartek, 17 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  34 669  

Dzisiaj mamy:

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

O mnie - Molly

Absolwentka filologii polskiej, od niedawna żona zamieszkała w mazowieckim. 22latka zakochana w książkach, dobrych filmach i uwielbiająca gotować:) Wierna fanka Whartona i kawy :)

Teraz czytam: "W pewien wrześniowy poranek" - Karen Kingsbury oraz "Milczenie" - Beate Teresa Hanika

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Podczytuję:

Zaszeleściło już 539 kartek

Statystyki

Odwiedziny: 34669
Wpisy
  • liczba: 58
Bloog istnieje od: 2732 dni

A na mojej półce: Zapasy z życiem - Eric Emmanuel Schmitt | Cień wiatru - Carlos Ruiz Zafon | Zielona mila - S. King | Dziecko z chmur - J. Bigos, B. Mozer | Mężczyzna, kobieta i dziecko - Erich Segal | Pamiętnik - Nicholas Sparks | Gdy zabili naszego ojca - Loung Ung | Jeszcze żyję... - Joanna Tlałka - Stovrag | Sladami drzewa sandałowego - Asha Miro, Anna Soler - Pont | W pewien wrześniowy poranek - Karen Kingsbury | Milczenie - Beate Terese Hanika | Demon i panna Prym - Paulo Coelho | Ani z widzenia, ani ze słyszenia - Amelie Nothomb | Dziecko dla początkujących - Leszek K. Talko | Żona mormona - Irene Spencer

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl